Rozpoczęła się trzecia edycja programu edukacji kulturalnej, wspierającego zdrowie psychiczne „Siła Kultury dla Ciebie”.
To promocja arteterapii, czyli wspierania kondycji zdrowia psychicznego przez kontakt z kulturą i sztuką. „To projekt wyjątkowy w skali Polski. Chcemy pokazać, że sztuka może leczyć” – mówi Anna Mikosz, prezes Europejskiej Fundacji Terapii Przez Sztukę, pomysłodawczyni akcji.
Program „Siła Kultury” opiera się na trzech filarach: arteterapii klinicznej prowadzonej w Mazowieckim Specjalistycznym Centrum Zdrowia (zwanym potocznie szpitalem w Tworkach); warsztatach dla mieszkańców Warszawy (trwają przez cały październik) oraz Art Labie wzorowanym na tym, jaki codziennie odbywa się w muzeum MoMA w Nowym Jorku, a którego celem jest wciąganie ludzi w kulturę.
Arteterapia (terapia przez sztukę) jest znana od wieków, chociaż wcześniej jej tak nie nazywano.
To metoda wsparcia psychologicznego i psychoterapii, która wykorzystuje proces twórczy do wyrażania emocji, redukowania stresu oraz lepszego poznania samego siebie. „Kiedy podjąłem się poprowadzenia MSCZ w Pruszkowie, niewiele wiedziałem o arteterapii, bo na studiach medycznych nas tego nie uczono. Spotkałem się z arteterapeutami, którzy pracują w centrum i szybko zrozumiałem, że dzięki arteterapii możemy pacjentom stworzyć nowe życie, nadać cel, nową tożsamość i wesprzeć ich rozwój i leczenie. Arteterapia to światło w tunelu ciemności tworzonym przez chorobę, dzięki któremu mogą z niego wyjść. Pomyślałem sobie, że warto to rozwijać, zwłaszcza że koszty nie są duże, a efekty mogą być znaczące” – wyjaśniał Czesław Ducki, dyrektor szpitala w Tworkach w wywiadzie dla „Gazety Lekarskiej”.
„Sztuka to nieodzowny element pracy w psychiatrii dzieci i młodzieży, które często mają trudności z nazwaniem emocji, a zdecydowanie łatwiej jest im wyrazić poprzez sztukę. Sztuka pozwala dotrzeć do człowieka znacznie wcześniej niż słowa, pozwala odzyskać kontakt z samym sobą a właśnie od takiego spotkania zaczyna się zdrowienie” – potwierdza dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży. Aż 23 proc. dzieci w wieku 10-14 lat doświadczyło hejtu w internecie lub w szkole, a ponad 40 proc. rodziców i 36 proc. dzieci miało już kontakt z psychologiem lub psychiatrą. To pokazuje, że skala potrzeb jest ogromna i stale się pogłębia.
„Jeszcze gorzej sprawa wygląda z dorosłymi. Dwa lata temu realizowałam program z arteterapii dla studentów i przez 12 miesięcy nie znalazłam sponsorów na to działanie. Rozmawiałam z przedstawicielami administracji publicznej – m.in. Urzędu Miasta w Warszawie czy w Ministerstwie Edukacji – i za każdym razem słyszałam to samo: że w strategii jest przewidziana pomoc, ale tylko dla dzieci i młodzieży, a dorośli powinni radzić sobie sami” – mówi Anna Mikosz, która jest z zawodu arteterapeutą.
Tymczasem według danych Polacy najczęściej chorują na zaburzenia lękowe. Dotykają one około 16 proc. osób. Na depresję choruje w naszym kraju około 4 milionów osób. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2030 roku depresja będzie najczęściej diagnozowaną chorobą na całym świecie. Obecnie co trzecia osoba doświadcza jej symptomów. To pokazuje skalę problemu. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych 25-60 proc. młodych osób ma problemy natury psychiatryczno-psychologicznej. Eksperci wskazują, że to efekt zmian stylu życia, jakie nastąpiły w ostatnich latach. Obserwujemy zatarcie granic między pracą i życiem prywatnym. Dzięki urządzeniom mobilnym wiele osób czuje presję bycia online, co prowadzi do wypalenia zawodowego. Częściej rozmawiamy, będąc w sieci niż twarzą w twarz.
Nadal jednak brak systemowych rozwiązań w psychiatrii.
„Na wizytę u psychiatry na NFZ czeka się około roku. Poza tym wiele osób wstydzi się przyznać, że ma problem. Tymczasem sztuka nie stygmatyzuje, sztuka otwiera” – tłumaczy prezes Mikosz.
Sztuka potrafi zmieniać ludzki mózg.
Badania prof. Semira Zeki’ego z University College w Londynie pokazują, iż te same obszary mózgu, które aktywują się podczas zakochania, są pobudzane poprzez kontakt ze sztuką. Wydawałoby się więc, że powinna zyskiwać na znaczeniu, bo mamy do czynienia z niespotykaną skalą kryzysu psychicznego. Tymczasem arteterapeuta widnieje wprawdzie w klasyfikacji zawodów (kod 323013), ale arteterapia nie jest medycznym zawodem regulowanym. W praktyce może się tym tytułem posługiwać się niemal każdy, kto ukończył choćby krótki kurs. Środowiska terapeutyczne (w tym m.in. Sekcja Arteterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego) podejmują regularne próby uregulowania statusu prawnego arteterapeuty jako zawodu medycznego. Na razie ich wysiłki nie przynoszą efektów. A warto przypomnieć, że np. we Francji takie regulacje powstały już w latach 60. ubiegłego wieku.
Główne formy arteterapii:
Sztuki wizualne: rysunek, malarstwo, rzeźba, ceramika, kolaże i prace z gliną. Muzykoterapia: słuchanie muzyki, śpiew oraz gra na instrumentach. Biblioterapia i bajkoterapia: czytanie książek, omówienia tekstów i praca z metaforą.Teatroterapia i choreoterapia: praca z ciałem, ruch, taniec oraz elementy psychodramy.
W czym pomaga arteterapia?
Obniża poziom lęku, napięcia i pomaga radzić sobie z depresją lub traumą. Wzmacnia poczucie własnej wartości i sprawczości. Ułatwia wyrażanie trudnych emocji, na które brakuje słów.
Agnieszka Katrynicz dla serwisu mzdrowie
Trzecia edycja „Siły Kultury dla Ciebie”
Na zdjeciu: Anna Mikosz, ARTHE Foundation